Filuś i tajemnica zaczarowanego ogrodu
5.0 (3)
Mały jeżyk Filuś i babcia Matylda znajdują tajemniczy złoty kluczyk. Odkrywają zaczarowany ogród pełen niezwykłych roślin i magicznych stworzeń, a wspólna wyprawa prowadzi ich do rozwiązania zagadki, która przywraca ogrodowi życie.
Bajkomat
789 słów

Na samym skraju miasteczka, tam gdzie ostatnie domy ustępują miejsca wysokim trawom i starym drzewom, pewnego wczesnego poranka rozległo się ciche, lecz wyraźne skrzypnięcie. Drewniana furtka prowadząca do ogrodu babci Matyldy uchyliła się sama, choć nikt jej nie dotknął. Lato pachniało rosą, a powietrze niosło ze sobą miękki szelest liści i cichutkie, przerywane ćwierkanie ptaków. W tym ogrodzie mieszkał ktoś jeszcze – ktoś, kto znał każdy zakamarek, każdą wiśnię na starym drzewie i każdą dziurkę w płocie. Był to mały, rudy jeżyk o imieniu Filuś. Miał błyszczące oczka, nos jak czarna kuleczka i grzbiet pokryty miękkimi jeszcze, młodymi kolcami. Filuś najbardziej lubił spokojne poranki, kiedy mógł wędrować między grządkami, wciągając w nozdrza zapach ziemi i kwiatów, sprawdzając, czy noc nie przyniosła czegoś nowego. Tamtego dnia przyniosła – na skraju rabatki z nasturcjami leżał niewielki, lśniący złoty kluczyk. Filuś podszedł ostrożnie, bo nieraz już widział błyszczące kawałki folii niesione przez wiatr. Ten jednak był ciężki, chłodny w dotyku i wyglądał tak, jakby pasował do czegoś bardzo, bardzo ważnego. Tymczasem babcia Matylda zamiatała kamienną ścieżkę. Jej duży, słomiany kapelusz kołysał się w rytm ruchów miotły, a sukienka w zielone groszki falowała lekko, jak liście poruszane wiatrem. Zauważyła, że Filuś zatrzymał się i wpatruje w coś z ogromną uwagą. – Co tam masz, mój malutki? – spytała z ciepłym uśmiechem, odkładając miotłę i przykucając. Jeżyk, choć nie potrafił mówić tak jak ludzie, zamerdał noskiem i popchnął kluczyk w jej stronę. Babcia wzięła go w palce, przyjrzała się uważnie, a jej oczy rozświetlił blask zdziwienia. – Ach… takiego kluczyka jeszcze nigdy nie widziałam – wyszeptała, jakby mówiła sama do siebie. – Przypomina mi historie, które słyszałam dawno temu… I tak zaczęła się ich wspólna przygoda. Babcia i Filuś ruszyli na strych. Wspinając się po wąskich, drewnianych schodach, czuli zapach starego kurzu zmieszanego z aromatem suszonych ziół trzymanych w lnianych woreczkach. Strych był pełen wspomnień – starych fotografii, skrzynek, worków i pudeł o przeróżnych kształtach. Pod malutkim oknem stała najstarsza, ciemna skrzynia. Miała coś w sobie – jakby kryła tajemnicę. – Może… to właśnie tu – szepnęła babcia. Włożyła kluczyk w maleńki zamek. Pasował idealnie. Z cichym kliknięciem wieko uniosło się, a ze środka wypłynęły promieniste smugi złotego światła. W skrzyni stały maleńkie słoiki pełne kolorowych kamyków, dziwne mapy oraz drewniana figurka sowy wyglądająca tak, jakby za chwilę mogła poruszyć skrzydłami. Filuś wpatrywał się w nią szeroko otwartymi oczami, czując, że kryje się tu coś ważnego. Babcia ostrożnie wyjęła...
To dopiero początek tej magicznej historii! 📖
Pełen tekst bajki Filuś i tajemnica zaczarowanego ogrodu dostępny w aplikacji Bajkomat
Pobierz Audiobook
Chcesz posłuchać tej bajki? Podaj swój email, a wyślemy Ci audiobook "Filuś i tajemnica zaczarowanego ogrodu".
🔒 Twój email jest bezpieczny. Nie wysyłamy spamu.
Słuchaj bajek offline
Pobierz aplikację Bajkomat i słuchaj dowolnej bajki w drodze do szkoły, samochodem czy przed snem.
Nieograniczone bajki
Dostęp do setek bajek dla dzieci
Spersonalizowane
Bajki z imieniem Twojego dziecka
Bez reklam
Bez przerw, tylko świetne historie
Offline
Słuchaj zawsze i wszędzie
Zaufało nam tysiące rodziców
Pobierz za darmo
